top of page
Search

Transformacja a polski system edukacji. Jak Franz Maurer ratował Andżelę przed postfeudalną opresyjnością szkoły

  • Jul 2, 2025
  • 9 min read

Updated: Jul 7, 2025


Artykuł ukazał się w magazynie "mała kultura współczesna".

Wykreowany przez neoliberalizm wzorzec indywidualizmu ma swoje bezpośrednie odbicie we współczesnych technikach pedagogicznych i programach edukacyjnym. Ów ustrój ekonomiczny, który od lat 90. zadomawia się w krajach byłego bloku wschodniego niekoniecznie był dla polskiego społeczeństwa lat transformacji czymś zupełnie nowym i nieznanym. W swoich podstawach ma on wiele wspólnego z feudalizmem, dlatego poddańcze struktury wciąż obecne w polskiej szkole zostały zręcznie przejęte przez panujący system i wykorzystane jako narzędzia, które mają stwarzać pozbawione świadomości bezwładne i posłuszne maszyny do pomnażania zysków. Krytyczne myślenie hamuje wzrost gospodarczy a niepotrzebne refleksja nad następstwami inwestycji, które nie przynoszą żadnych korzyści najbiedniejszym, a wręcz przyczyniają się do ich ubożenia, mogłaby poddać w wątpliwość logikę i etykę całego organizmu. Taka mechanizacja stępia u dzieci empatię co prowadzi np. do zachowań agresywnych względem grup wykluczanych, wymusza rywalizację i eliminuje wspólnotowość. 


Psy stały się symbolem przemiany ustrojowej. Zakodowana w nich analiza mentalności tamtego społeczeństwa i emocji związanych z przechodzeniem z jednej przestrzeni ideologicznej do drugiej jaskrawo obrazuje również całkowitą obojętność oświaty wobec przemian. Kiedy Franz Maurer wchodzi do klasy Andżela siedzi w stuletniej ławce ubrana w fartuszek, a nauczyciel zasadza się na nią z dziwnym przyrządem do wymierzania uczniom kar. W takiej samej ławce siedział Ahmed w Iranie, bohater Kiarosamiego (Gdzie jest dom mojego przyjaciela, 1987), Julien Quentin we Francji w czasach II wojny (Do zobaczenia chłopcy, 1987, reż. Louis Malle) i Titta Biondi we Włoszech przed jej wybuchem (Amarcord, 1973, reż. Federico Fellini) - w takich samych siedzieli też nasi matki, ojcowie i dziadkowie. 



O społeczno-gospodarczych przeszkodach reformacji przemocowego systemu polskiej oświaty


Podczas weryfikacji Maurera następuje symboliczne oddzielenie peerelowskiej rzeczywistości od tej nowej - zachodniej, kapitalistycznej, na pozór wolnej. Emblematyka tego aktu jest iluzoryczna, choć w warstwie historycznej prawdziwa. Postać głównego bohatera niespójna i nierealna. Wbrew próbie oddzielenia wszystkiego grubą kreską nowe miesza się ze starym, a nawet jest jego swoistą kontynuacją. Jak zauważa Andrzej Leder: “ Właśnie owa zadziwiająca i ponura geneza rodzimego kapitalizmu, tworzącego się już w 80. a potem 90. latach poprzez przejęcie gospodarki przez aparat peerelowskiej władzy – a w szczególności przez jego zbrojne ramię, dawne kadry bezpieczeństwa – jest tym, o czym opowiadają Psy”.


Niektórzy teoretycy upatrują początków kapitalizmu już w starożytności ale jako kompletna konstrukcja funkcjonuje on od mniej więcej drugiej połowy XIX wieku. Aby ukazać pewną ciągłość należy podkreślić, że za czasów pańszczyzny istniała również praca najemna (tak jak ma to miejsce w obecnym ustroju). Dwór zatrudniał osoby należący do ówczesnego prekariatu - nie można w takim wypadku stwierdzić, że pojawiła się ona wraz z narodzinami nowego systemu i była przełomem w dziejach Europy i świata. David Graeber, Amerykański antropolog, nie przyjmuje rozróżnienia na pracę najemną i niewolną w ogóle, przypisując obu ten sam służalczy charakter. Teza ta może brzmieć cokolwiek dyskusyjnie, jednak jeśli rozpatrujemy rzecz z perspektywy przedstawiciela klasy ludowej, który może wybrać pomiędzy kilkoma podobnymi stanowiskami za tak samo niską płacę i na tak samo złych warunkach wybór jest pozorny, choć to niewolnictwo w sensie nie do końca dosłownym. Te właśnie poddańcze struktury przenikają do całej organizacji życia społecznego a w niektórych jego sferach przetrwały nienaruszone przez setki lat.  


Ustrój gospodarczo-ekonomiczny jako element społecznego “wyposażenia umysłowego” nie jest przez to społeczeństwo rozpatrywany w kategoriach jego zasadności bądź jej braku a jest raczej jego interpretacją. To co przenika do kultury jest więc produktem zbiorowej wyobraźni. Innymi słowy świat formują strzępki reguł rządzących rynkiem. Kapitalizm organizuje również sfery życia publicznego pozornie od niego niezależne - jak sztuka - przenikając do nich poza świadomością ich realizatorów. Twórca niezależnego względem systemu dzieła często staje się ofiarą producenta, który odwracając jego wartość ideową zarządza nim odpowiednio aby wygenerować maksymalny zysk. 


W przypadku oświaty sytuacja nie wygląda u nas tak dramatycznie jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie w gmachach szkoły stołówki sąsiadowały z McDonaldami, a materiały reklamowe Disneya rozdawane były nauczycielom jako pomoce dydaktyczne. Wynikiem tego były sytuacje w których stosunkowo zamożne dzieci z klasy średniej korzystały ze składanych im ofert, natomiast dzieci biedniejsze były wykluczane otrzymując komunikat gdzie dokładnie znajduje się przynależne im miejsce. W naszym przypadku kapitalizm nie wdziera się do gmachów szkół, ale zasadniczym problemem jest ekonomizacja nauki. Mechanizmy rynkowe wnikają do trzewi systemu edukacji, który jest przez ów rynek wykorzystywany do pomnażania zysków. Uczniowie są przygotowani do funkcjonowania w określonym ustroju, tak aby wedle ustalonych kryteriów byli dla niego jak najbardziej wartościowi. Martha Nussbaum w książce Nie dla zysku pisze: 


Zgodnie z definicją rozwoju państwa wywodzącą się ze starego paradygmatu powszechnie powtarza się tezy o potrzebie tworzenia edukacji promującej rozwój rozumiany jako wzrost gospodarczy. Zarys tego rodzaju edukacji - koncentrujący się na szkolnictwie wyższym - przedstawiono niedawno w raporcie działającej przy amerykańskim departamencie edukacji pod przewodnictwem Margaret Spellings. Model został już wprowadzony przez wiele państw europejskich: przyznają one wysokie oceny uniwersytetom lub wydziałom technicznym, a jednocześnie wprowadzają drakońskie cięcia środków przeznaczonych na nauki humanistyczne. 


Uczniom wpaja się do głów że postęp technologiczny i adaptowanie się do kapitalistycznych norm jest jedynym sposobem na przetrwanie. Ponieważ musztrowanie przy użyciu siły zdelegalizowano, gdzieś między wierszami dzieciom przekazywane są komunikaty o tym, że należy być karnym i równać do średniej. Wszystko to w dobrej wierze - żeby młodzi dobrze poradzili sobie w życiu. Tylko że przystosowywanie do funkcjonowania w określonym środowisku utrwala owe obowiązujące normy i utrzymuje panujący porządek. 


Nadawanie przez rynek priorytetów edukacji jest jednym, natomiast rozpoznanie jak rządzi on całą konstrukcją, jakie komu przyznaje prawa a jakie ustala hierarchie wydaje się być nadrzędne przy zamiarze przeprowadzania reform. Tak jak przetrwała dostosowana do pańszczyźnianych realiów  zasada ustalania przerwy w nauce na czas żniw, tak nauczycielowi powierzono rolę kmiecia sprawującego nadzór nad parobkami. Jednym z parobków jest w Psach Andżela, a kmieciem stojącym nad nią z batem “rzeźnik w szelkach”. Można spierać się na ile wspomniana scena oddaje realia polskiej szkoły lat 90. - zwłaszcza że jest to placówka oświatowa znajdująca się w domu dziecka, lecz jest to wiele znaczący symbol. 


Maurer kontra bandyci, Maurer kontra szkoła


Porucznik Franciszek Maurer jako policjant ścigający bandytów, jest wzorcową alegorią odwiecznej walki dobra ze złem i reprezentatywnym przykładem bohatera zachodniej klasy kryminału. Analizując jego postać wnikliwiej, okazują się to być pozory. Maurer odnosi klęskę moralną, ujawnia też rozchwianie swojej męskości. Film Pasikowskiego wbrew popularnemu przekonaniu nie jest peanem na cześć samczości: 


Franz Maurer jest mężczyzną w kryzysie, a Psy można czytać jako jeden z pierwszych filmów o transformacyjnym kryzysie męskości. Jak wielu Polaków początku lat 90. Franz jest „wyrzucony z siodła” nie tylko ekonomicznie. Sytuacja wymuszonej płynności, konieczności ciągłej pracy nad własnym statusem – w której wyraźnie sobie nie radzi – uderza w niego także jako w mężczyznę. Najpierw zostawia go żona, potem młodsza i ekonomicznie od niego zależna kochanka Andżela. Znaczący jest moment, w którym dochodzi do pierwszego zbliżenia między nimi. Ma ono miejsce tuż po masakrze w hotelu – tak jakby rozdziewiczając nastolatkę, Maurer chciał desperacko potwierdzić męskość, która kilka godzin wcześniej dramatycznie zawiodła na innym polu. Nie ma w tym nic z triumfującego maczyzmu. 


Dlatego można Psy interpretować jako obraz słabości, zagubienia i bezradności wobec systemów. Franz nie potrafi odnaleźć się w nowej neoliberalnej rzeczywistości a Andżela w od lat niezmiennej - szkolnej. 


Tak jak Maurer w Psach w kryzysie są polscy nauczyciele, którym  - w konsekwencji swoich frustracji, ale i będąc przemocą wpisywanymi w rolę - zdarza się stawiać uczniów na pozycjach wrogów. Mianowani na złych policjantów są piętnowani przez społeczeństwo i obwiniani za to, że dzieci nie lubią się szkoły. Niechęć do niej i do nauki w ogóle jest jednak tymże dzieciom wpajana do głów - przez kulturę, przez rodziców - jeszcze zanim przekroczą jej progi. Jeśli zdarza się skłonność do hołubienia wiedzy, to raczej tej akademickiej, tytularnej. Sęk w tym, że najpierw trzeba się przez te koszary przeczołgać - bo z wojskiem, musztrą i surową dyscypliną kojarzy się pierwsze 12 lat edukacji. Te metafory nie wzięły się znikąd i niestety są częściowo przynajmniej uzasadnione a scena z filmu Pasikowskiego zdaje się być wciąż dobrą ilustracją funkcjonowania systemu oświaty opartego na surowym modelu pruskim. 


W postaci wychowawcy z Psów można dostrzec równocześnie feudalnego złego pana, okrutnego, słabego, sfrustrowanego człowieka i nauczyciela bez odpowiedniego przygotowania pedagogicznego. Wszystko to okala niedofinansowanie, zły system, zły program, społeczny brak zaufania do szkoły i brak szacunku dla zawodu nauczyciela. Przed tym ma Andżelę uchronić Maurer. Moment kiedy Franz wchodzi do klasy i bohatersko wyrywa ją z łap “rzeźnika w szelkach” jest kwintesencją obrazu szkoły w polskiej kulturze. To niby dom dziecka, niby szkoła, trochę jedno i drugie, ale istotą tej sceny jest ukazana w niej hierarchia i osobnicze stosunki. 


Podobny porządek Kędzierzawska zobrazowała we Wronach (1994). Dziewczynka, co ważne, pochodząca z rodziny dysfunkcyjnej, zostaje na oczach rówieśników poniżona przez nauczycielkę. Zachętą do takich zachowań są uwarunkowania historyczne z jednej - poddańcze struktury państwowe oraz kary cielesne i przemoc psychiczna będące niegdyś metodami wychowawczymi, i bezsilność wobec systemu skutkująca nierzadko utratą powołania, z drugiej strony. Gdy w szkole odtwarzane są feudalne tradycje do roli parobków najlepiej nadają się dzieci sprawiające problemy bądź społecznie wykluczane. 


Oba filmy pochodzą z lat 90., oba ilustrują przemoc wobec dzieci i jej genezę. Nie może być dziś już mowy o karach cielesnych i znęcaniu się psychicznym - przynajmniej w teorii, natomiast niezmieniona struktura hierarchii ma zasadniczy wpływ na to że wedle raportu PISA polskie dzieci górują w rankingu tych, które najbardziej nie lubią szkoły. 


“Dzisiaj puszczamy z dymem całą naszą pieprzoną przeszłość”


Peerelowskiej spuścizny i tej o której zapominamy - feudalnej, nie da się puścić z dymem. Teraz obie mieszają się z nową neoliberalną rzeczywistością. Powstaje z tego twór wrogi uczniom i pracownikom, w których owi uczniowie szybko się zamienią. Razem z filmem Psy witaliśmy się z zachodem i żegnaliśmy ze wschodem. Ta stuletnia ławka w której siedziała Andżela pokazuje, że wyplenić ze społecznej świadomości trzeba nie tylko komunizm, ale i pańszczyźnianą poddańczość - w rozumieniu dosłownym i przenośnym. 


Czym innym jest odpowiednio umeblowana klasa i nadanie nauczycielowi właściwego statusu a czym innym kształtowanie biernych obywateli i mechanicznych pracowników - poddańczego społeczeństwa. Znowuż cytując Nussbaum chcę zwrócić uwagę na główne błędy systemowe:


Zdaniem Deweya najważniejszą słabością konwencjonalnych metod edukacji była bierność, którą wywołują one w uczniach. Szkoły postrzegano jako miejsca przeznaczone do wysłuchiwania wykładów i przyswajania wiedzy, a słuchanie przedkładano nad analizę, przesiewanie i aktywne rozwiązywanie problemów. Wymaganie od uczniów, by byli pasywnymi słuchaczami, nie dość że nie rozwija ich zdolności krytycznego myślenia to wręcz je osłabia: “[D]ziecko zbliża się do książki bez intelektualnego głodu, bez ochoty, bez pytającej postawy, a rezultat tego jest tak opłakanie powszedni: jest nim ta szkodliwa zależność od książek, osłabiająca i spaczająca siłę myślenia i dociekania”. Taka uległa postawa, źle sprawdzająca się w życiu jako takim, dla demokracji jest wręcz zabójcza, ponieważ demokracja nie przetrwa bez aktywnych i uważnych obywateli. Zamiast więc słuchać, dziecko powinno działać: rozwiązywać problemy, zastanawiać się nad nimi, stawiać pytania. Dewey oczekiwał zmiany, która oznaczała “przejście od mniej lub więcej biernego i bezwładnego zachowania się i ulegania przymusowi do żywiołowo wybuchającej energii”.



W tęsknocie za zachodnią jakością demokracji przekształcaliśmy się w społeczeństwo mieszczańskie, niepostrzerzenie z wolna oddając we władanie rynku całą organizację życia publicznego. Tymczasem nim zrealizowane zostaną cele pozostałości po feudalnym ustroju zostaną zagospodarowane przez neolibaralną gospodarkę i wypaczą idee demokracji, bo priorytetem będzie wzrost gospodarczy. Edukacja ma fundamentalny wpływ na przyszłe losy państwa a trzeba pamiętać, że wskaźniki rozwojowe bywają złym miernikiem jego realnej sytuacji. RPA za czasów apartheidu osiągała wysoki poziom wzrostu gospodarczego przy jednoczesnych problemach z nierównościami społecznymi, ochroną zdrowia i oświatą. 


W Psach szkoła jest zła, nauczyciel jest oprawcą a uczennica jego ofiarą. Maurer, kiedyś ubek - zbrodniarz, dzisiaj dobry policjant, który ma chronić obywateli, chroni Andżelę przed przemocą w feudalnym skansenie. Bezwzględność zasad, strach i przymus - cechy konstytutywna dla gatunku filmu sensacyjnego, są równocześnie cechą wyróżniającą stary system szkolny. Zawód nauczyciela nie cieszy się też w Polsce od lat zbytnią estymą - przeciwnie do Finlandii czy Wielkiej Brytanii. W konsekwencji zdarzają się też niestety mierni pedagodzy. Są nimi często słabi studenci, którzy nie mają perspektyw na karierę w swojej dziedzinie naukowej. Jak sugeruje Mikołaj Herbst być może warto byłoby wprowadzić egzamin państwowy i promować wyróżniających się nauczycieli podnosząc ich wynagrodzenia. Na pewno należy zwiększyć nakłady na oświatę i zmienić priorytety. Wskrzeszenie sokratejskiego ducha wydaje się być niemalże niemożliwe. Upodmiotowienie ucznia i rozwiązanie rąk nauczycielom obdarzając ich zaufaniem, którego się im odmawia nie nastąpi bez radykalnej reformy systemu. Potrzeba znieść feudalne hierarchie i ograniczyć wpływ mechanizmów rynkowych aby zarówno pedagodzy jak i dzieci czuli się szanowani. Pielęgnowanie skłonności rywalizacyjnych przeczy ideom dialektyki i doprowadza do sytuacji w której dyskusja zaczyna przypominać sportową dyscyplinę której celem jest zwycięstwo nad przeciwnikiem, nierzadko stosując przy tym nieetyczne chwyty. Nauka powinna dążyć do prawdy, zadaniem szkoły jest nauczenie dzieci myślenia. Nie walki - walki o i dla zysków. 








Bibliografia:


Cary Campbell, Lernification and the Attack on Education, Epoche Philosophy Magazine z lutego 2016, https://epochemagazine.org/learnification-and-the-attack-on-education-ce259c9d5bdb, dostęp 22 kwietnia 2019. 


Mikołaj Herbst, Szkoła Przetrwania, “Tygodnik Powszechny” z 1 kwietnia 2019, https://www.tygodnikpowszechny.pl/szkola-przetrwania-158224, dostęp 22 kwietnia 2019


Sławomir Hinc, Pierre Bourdieu o edukacji i społeczeństwie oraz reprodukcji kulturowej [w:] “Przegląd Naukowo-Metodyczny. Edukacja dla Bezpieczeństwa” nr 3, 2009, ss. 9-23.


Naomi Klein, No logo, (do uzupełnienia)


Jarosław Kuisz, Między Psami a Długiem, “Eurozine” z 6 maja 2009, https://www.eurozine.com/miedzy-psami-a-dlugiem/, dostęp 22 kwietnia 2019.


Andrzej Leder, Lata 90.: Co symbolizowały Psy, “Dwutygodnik” wydanie 58, https://www.dwutygodnik.com/artykul/2273-lata-90-co-symbolizowaly-psy.html, dostęp 22 kwietnia 2019


Jakub Majmurek, Psy moralnego niepokoju, “Krytyka Polityczna” z 20 maja 2014, https://krytykapolityczna.pl/kultura/film/majmurek-psy-moralnego-niepokoju/, dostęp 22 kwietnia 2019


Krzysztof Moraczewski, Kapitalizm jako forma kultury: Na marginesie rozważań Fernanda Braudela, “Praktyka Teoretyczna” z 23 stycznia 2019, http://www.praktykateoretyczna.pl/kapitalizm-jako-forma-kultury-na-marginesie-rozwazan-fernanda-braudela/, dostęp 22 kwietnia 2019


Martha C. Nussbaum, Nie dla zysku. Dlaczego demokracja potrzebuje humanistów, przeł. Łukasz Pawłowski, Biblioteka Kultury Liberalnej, Warszawa 2016


Kacper Pobłocki, Kapitalizm. Historia krótkiego trwania, Fundacja Bęc Zmiana, Warszawa 2017


Leszek Sosnowski, Anna I. Wójcik, Kara: samodoskonalenie: bezpieczeństwo: Konfucjusz i Platon o wychowaniu człowieka i obywatela [w:] “Kultura Bezpieczeństwa. Nauka-Praktyka-Refleksje” nr 16, 2014, ss. 439-456. 




 
 
 

Comments


 

© 2035 by małgorzata greszta Powered and secured by Wix 

 

sztuka cyfrowa; proza; videoart

sztuka cyfrowa; proza; videoart

bottom of page